Kreatywność to idea, kreatywizm to real.
Marzymy aby to było miejsce gdzie realizuje się marzenia i gdzie można dzięki nim żyć.

Ćwiczenie dla mózgu.

31.10.2009

zakręcona kobieta Przedstawiam ci ciekawe ćwiczenie na synchronizację półkul mózgowych. W którą stronę kręci się ta pani?

Figurka częściej kreci się ludziom w prawo. Najczęściej kobietom. Kobiet, którym się kreci w lewo jest zaledwie 1/4. Wśród mężczyzn jest znacznie więcej tych „kręcących się w lewo”, ale mimo to jest to tylko niecała polowa męskiej populacji.

Jeśli figurka kreci Ci się w prawo, wskazuje to na prawa hemisferę mózgu, jeśli w lewo – na lewa. Tak kręci się w obie strony! Jak to możliwe – jest to złudzenie.

Ćwiczenie teraz polega na tym abyś pobawił się swoim mózgiem i poćwiczył zmienianie kierunku obrotu tej damy. Jak to zrobić? Zakryj jej postać pozostawiając na widoku tylko jej zgrabne nogi. Teraz stwierdzisz, że nogi mogą obracać się w obydwa kierunki. Powoli odsłaniając całą postać stwierdzisz, że faktycznie kierunek się zmienił. Gdy uda ci się to kilka razy, postaraj się zmienić kierunek bez pomocy ręki.

To ćwiczenie koordynuje półkule mózgowe a to jest bardzo przydatne gdy chcemy być kreatywni.

jest okazja!

29.10.2009

liczba butelek po piwie (bezalkoholowym) przypadająca na jednego studenta na jeden dzień w akademiku.
Idąc z celem napisania tej notki spotkałem moich dobrych znajomych ze studiów. Mieliśmy wcześniej okazję poznać się bardzo dobrze – razem mieszkaliśmy w akademiku przez jakiś czas…

Gdy myślę o ludziach kreatywnych – to na początek myślę o dzieciakach. Wymiatają w byciu kreatywnymi, co zresztą (jak mam nadzieję) udowodniłem podając przykład mojego brata w notce tutaj i tu. Ale! Przecież na tym lista potencjalnie kreatywnych grup społecznych się nie kończy. Dzisiaj chciałbym zahaczyć o kolejną – studenci!
więcej »

Najbardziej kreatywistyczne podejście roku.

28.10.2009

taki trik, który może też zwabi tyle ludzi co ten koleś co powiedział, że rozda wszystkim kasę z lotto
45 minut temu na Wykopie znalazłem takie ogłoszenie: Trafiłem szóstkę w lotka i chcę rozdać wygraną. Polecam wykopać. Moim zdaniem jest to jedna z najbardziej kreatywnych rzeczy jaką ostatnio spotkałem.

Dzisiaj rusza na naszym serwisie nowa strona: “Projekty”. Razem z Bartkiem umieścimy tam nasze pomysły jakie chcemy realizować tworząc ten nowy nurt zwany kreatywizmem. Liczymy na wasze komentarze i wsparcie.

mój kreatywny brat! (cz.2)

27.10.2009

znowu mój brat, w zasadzie to nie wiele się zmieniło, ale dodałem trochę magii. Ogólnie to znalazł tą notkę w necie i kazał mi się wytłumaczyć. hehe.
My, dorośli, poważni ludzie, często jesteśmy zajęci. Nie mamy czasu na zabawy, na łamanie konwenansów, na rzeczy nowe, niesprawdzone.. a co ja będę owijał – nie mamy czasu na pierdoły!

Dlatego właśnie zamykamy się w swoich światach, tytułach, nauce, pracy, w swoich hobby, w gronie swoich znajomych, w swoich czterech ścianach. Za iluzją pracowitości chowamy straszliwego lenia, lenia, który doskonale wpisuje się w mechanistyczną wizję więcej »

Po co gdzieś iść?

26.10.2009

rysunek kolesia, który albo się zaraz zesra albo pobiegnie
Kreatywizm objawia się we mnie na wiele sposobów. Ostatnio poprzez proste pytanie - po co gdzieś iść? Skoro można pobiec!

To jest zdrowsze dla organizmu bo poprawia kondycję. Wpływa na zdolność przyswajania wiedzy dzięki temu, że dotlenia mózg. Bezpieczniejsze, bo trzeba dobrze biegać by napaść biegnącego człowieka. Zabawne – biegnący człowiek w płaszczu jest zabawny. Poprawia humor bo dodaje endorfin. Szybciej się dociera do celu. A lepsze od joggingu pod tym względem, że biegamy na krótkich trasach, więc nie zdążymy się spocić i mamy konkretny cel do którego biegniemy.

Taka oto kreatywistyczna zabawa. Po co gdzieś iść? Skoro można pobiec!

Mój kreatywny brat! (cz. 1)

25.10.2009

mój brat jest ogólnie kreatywny, czego być może nie widać na tym obrazku, ale cóż.
Są rzeczy, których musimy uczyć się bardzo długo – np. języka chińskiego, programowania w asemblerze, gry na skrzypcach, czy też medycyny. Są także dyscypliny, które nie są takie trudne, o ile się ma dobrego nauczyciela, lub odrobinę zacięcia np. obsługa komputera, gotowanie, jazda na rowerze. Zdecydowanie mniej jest rzeczy, których możemy się nauczyć od… dzieci.

Już Jezus Chrystus powiedział w ewangelii wg Mateusza:

Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios. Kto się więc uniży jak to dziecię, ten jest największy w Królestwie Niebios. A kto przyjmie jedno takie dziecię w imię moje, mnie przyjmuje” (Mateusz 18:3-5).”

Zatem jest coś, czego możemy nauczyć się od dzieciaków. Zatem możemy brać ich w pewnych dziedzinach za ekspertów. Zatem… możemy, mimo, iż brak im tytułów, nazywać ich profesjonalistami. W czym nasi mali mentorzy się specjalizują? więcej »

nie każdy pomysł jest dobry.

24.10.2009

szkoda pomysłów
Każdy z nas ma wiele pomysłów. Marzymy, że kiedyś je zrealizujemy. Myślimy, że są świetne i każdy powinien się z nimi zgodzić. Ale uważam, że jest świetny sposób na sprawdzenie czy pomysły są dobre.

Moim zdaniem sposób jest prosty. Pomysł dobry to każdy, który jest realizowany. Można gadać godzinami o świetnych pomysłach. Rozprawiać i marzyć o tych milionach, które byśmy zarobili na tych pomysłach. Ale nigdy się nie wziąć za ich realizację.

Ile pomysłów w swoim życiu porzuciłeś? W ile swoich pomysłów zwątpiłeś? A później widziałeś jak realizuje je ktoś inny – do tego zgarnia za nie wielkie pieniądze. Ponoć jest taka zasada, która mówi, że jeśli masz pomysł i go nie zrealizujesz, to średnio w przeciągu dwóch lat, zrobi to ktoś za ciebie.

Jaki masz pomysł? Boisz się go zrealizować? Myślisz, że nie masz na tyle pieniędzy, umiejętności czy znajomości? Napisz do mnie na mail: szczepan@kreatywizm.pl zrealizujemy razem twój pomysł. Zarobimy na nim i świetnie się tym będziemy bawić. Życie jest za krótkie, żeby porzucać swoje pomysły.

kreatywny = odważny?

23.10.2009

odważny lew, który myśli o kreatywności
Kiedy włączyłem się w kreatywizm przyszła do mnie pewna chwila zwątpienia, która mówiła mi: “czy jesteś dość odważny, żeby upublicznić swoją kreatywność?“. Odpowiedź nie była prosta.

Wiedziałem, że jestem kreatywny (z resztą pisałem już wcześniej, że aby być kreatywnym wystarczy chcieć), nigdy nie miałem problemu z pomysłami – tzn.. miałem, ale raczej z nadmiarem niż z ich brakiem, ale pytanie wciąż brzmiało: “Czy stać cię na to aby pokazać je światu?“, “czy liczysz się z tym, że większość cię nie zrozumię?“, “czy masz odwagę?“.

Postanowiłem dłużej nie filozofować i po prostu sprawdzić. To prawda, że bycie kreatywnym wymaga pewnej odwagi. Gdy Enrico Piaggio przedstawiał światu pierwszy model Vespy – rewolucyjnego pojazdu (dzisiaj znanego jako najzwyklejszy skuter) – eksperci przekonywali go, że nikt tego nie kupi.
więcej »

Jesteś leniem?

22.10.2009

po co?
Od nie dawna nachodzi mnie takie pytanie – po co komu praca? To, według większości, nihilistyczne pytanie, nie do końca można zbagatelizować. Choć jego autor może się okazać po prostu leniem…

Jednak przed tym pytaniem trzeba zadać inne pytanie. Dlaczego pracujesz? I tu pada najczęściej… Żeby mieć pieniądze. A gdybyś nie musiał mieć pieniędzy to co byś robił? Lub inaczej: Gdybyś miał tyle pieniędzy, żeby nie musieć pracować i tylko robić to co byś chciał, co by to było? To pytanie jest najtrudniejsze, bo się okazuje, że przerażająca większość z nas nie ma marzeń, które chce zrealizować – oczywiście nie mówię tu o american dream czyli wybranie sobie którejś plaży w Kalifornii, sączenie drinka i towarzystwo młodej skądinąd płodnej blondynki. Jak wielu ludzi żyje takim marzeniem?

Ale jeśli odpowiedź na to pytanie była inna, np. marzę o podróżach, marzę o domu gdzieś w górach itp. To może nie koniecznie praca jest dla nas. Do każdego celu należy dobrać odpowiednie środki.

Ta konkluzja powinna być końcem notki, ale nie jest. Bo nie mam jeszcze odpowiedzi na tytułowe pytanie. Po co mi praca, czyli czy jestem leniem? Praca to ciekawe doświadczenie. Ponoć jeśli się kocha to co się robi to nigdy się nie pracowało. Wstaję o 6.00, prysznic, kawa, śniadanie, piszę i czytam trochę, praca. O 20 jestem w domu – tylko weekend na realizację marzeń… 2/7 to za mało na moje marzenia. Nie jestem leniem… jestem marzycielem.

Na jednego marzyciela przypada średnio stu zabójców marzeń
– Donald Trump.

chciej.

21.10.2009

zwycięzca na szczycie, bo chciał
Pewnie wydaje Ci się drogi czytelniku, że wiesz wszystko o chceniu, więc nie warto o tym czytać ni rozmyślać. W końcu to jest jedno słowo, proste i w dodatku krótkie. Chcieć to przecież banał. A jednak! Na początku opowiem pewną historię z życia Sokratesa (wybitnego greckiego filozofa), a potem spróbuję namówić Cię na pewien eksperyment, na którym możesz wiele zyskać…

Pewnego dnia uczeń Sokratesa zniecierpliwiony nauką zapytał swojego mistrza: “powiedz mi, jak zdobyć mądrość!?“. Wielcy filozofowie tamtych czasów mieli to do siebie, że więcej myśleli niż mówili, podobnie i Sokrates krótko rzekł “chodź ze mną”. Młodzieniec bez wahania, za to pełen ekscytacji podążył za swoim mistrzem. Filozof rozkazał uczniowi zanurzyć się w pobliskiej rzece. Gdy ten wykonał rozkaz, mędrzec natychmiast uczynił to samo i zaczął topić swego ucznia. Z początku młodzieniec myślał, że to tylko rodzaj zabawy, jednak po dłuższej chwili gdy mistrz nie pozwalał się wynurzyć ponad powierzchnię wody, uczeń począł bezradnie miotać się tracąc resztki już powietrza. W ostatnim momencie, kiedy wydawało się, że młodzieniec traci już siły, mędrzec wypuścił z rąk biedaka. Siny i przerażony uczeń łapczywie chwytając powietrze zapytał w końcu “dlaczego chciałeś mnie utopić?”.
więcej »