Kreatywność to idea, kreatywizm to real.
Marzymy aby to było miejsce gdzie realizuje się marzenia i gdzie można dzięki nim żyć.

My, dorośli, poważni ludzie, często jesteśmy zajęci. Nie mamy czasu na zabawy, na łamanie konwenansów, na rzeczy nowe, niesprawdzone.. a co ja będę owijał – nie mamy czasu na pierdoły!
Dlatego właśnie zamykamy się w swoich światach, tytułach, nauce, pracy, w swoich hobby, w gronie swoich znajomych, w swoich czterech ścianach. Za iluzją pracowitości chowamy straszliwego lenia, lenia, który doskonale wpisuje się w mechanistyczną wizję Skinnera.
dr Burhus F. Skinner – wybitny amerykański psycholog do tego stopnia stopnia zafascynował się fizyką, postanowił przełożyć jej naukowe podstawy, jej doświadczalność na grunt psychologi, tworząc tym samym solidne podwaliny psychologii behawioralnej.
Twierdził, przeciwnie do Freuda, że człowiek jest “zewnątrzsterowalny“, tzn. wpływ na jego zachowanie ma, nie jak dotąd twierdzono duchowość, emocja, popęd, a tylko i wyłącznie środowisko zewnętrzne. Chociaż dr Skinner zasłużył się wielce w rozwój psychologii, mimochodem stworzył wizję człowieka “zrobociałego” czy też zezwierzęciałego, tłumiąc tym samym coś co jest w końcu jednym z niezmierzonych ludzkich (i tylko ludzkich) przymiotów – kreatywność.
Tak przy okazji rozmyślania o tych wszystkich koncepcjach psychologicznych i ich wpływach na zachowanie człowieka, doszedłem do wniosku, że dr. Skinner nie wiele wiedział o dzieciach. Być może nawet ich nie miał1.
Mój brat, jednak, absolutnie nie wpisuje się w tą teorię. Jak udowodniłem w pierwszej części artykułu – jest z pewnością osobą (a nie robotem, czy zwierzęciem). Ponadto wykazuje się twórczością, inteligencją i dowcipem – nie wydaje mi się, żeby był to wynik tylko i wyłącznie otoczenia (choć z pewnością otoczenie miało duży wpływ).
Zadałem ostatnio pytanie: Jak myślicie – co mój brat nosi w swojej walizce, gdy jest na służbie ?
Odpowiadaliście różnie. Szczepan stwierdził, że pewnie jest tam lupa, natomiast Luk stwierdził, że pewnie jest tam wszystko, co mogłoby się zgubić, żeby nie trzeba szukać
Otóż muszę Was rozczarować. Mój brat nosi tam latarkę i portfel.
Dzisiaj chciałem też wspomnieć o kilku innych nietuzinkowych talentach mojego brata. Co prawda nie jest prymusem (choć zgodnie z mamą twierdzimy, że ma świetne predyspozycje, i zawsze gdy tylko zechce potrafi się nauczyć), nigdy nie wykazywał się wybitnym zainteresowaniem matematyką, czy fizyką, nie poszedł też w ślady brata (informatyka) czy siostry (architektura), (choć zgodnie z mamą powtarzamy, że gdyby tylko chciał…).
Pierwszą pasją mojego brata jest taniec towarzyski. Na początku myśleliśmy, że ma ADHD. Skądinąd wiem, że leczenie farmakologiczne tego wynalazku (ykhm.. tzn. że niby choroby), przez podawanie psychostymulatorów czy antydepresantów (i tutaj “Ritalin” w roli głównej) prowadzi co prawda do uspokojenia dziecka, ale poprzez otępienie go, wręcz wyłączenie emocji (niektórzy twierdzą, że lek ten powoduje nawet myśli samobójcze – ale niestety nie mam akurat przy sobie na to dowodów
). Stwierdziliśmy w domu, że skoro chłopak jest pełen energii to niech to jakoś spożytkuje. Okazało się, że nie myliliśmy się, poniżej efekt nieleczonego ADHD:

warto dodać, że przecież ćwiczy od niedawna, bo przecież na tym świecie jest od niedawna
Inna pasja mojego brata to: iluzja. Oczywiście mój brat rozumie różnicę miedzy iluzją a magią, której nie uprawia i uprawiać, daj Bóg, nie będzie
Muszę przyznać, że tak jak na początku znałem tajniki wszystkich sztuczek, które mi prezentuje, tak od pewnego czasu już całkowicie się gubię. Sztuczki nie tylko naśladuje (np spryciarze.pl), ale i wymyśla, co jest absolutnym dowodem na kreatywizm. Poniżej plakat najbliższego “spektaklu”, jak zwykle wiszący na lodówce:

Dzisiaj pisząc ten artykuł znowuż miałem to samo uczucie co ostatnio: “jak ja to mam przedstawić w skrócie?”. Chociaż mogłoby być części więcej, to jednak na części drugiej zakończę, stawiając tezę: i Ty masz kreatywne rodzeństwo! Tylko stań z boku i nie przeszkadzając obserwuj…
Przy okazji powiem, że był to 10ty post na tym blogu, blogu, którego objętość rośnie każdego dnia!
ps. będąc u mnie przejazdem, nie zapomnijcie poprosić mojego brata o małe show ![]()
____________
1Przeszukałem internet i nie mogłem nic znaleźć na ten temat – jak ktoś coś znajdzie to niech da znać.
Październik 28th, 2009 at 11:23 am
Hehe. Świetna notka, ubawiłem się po pachy. Kreatywizm dzieci w tym wieku chyba zawsze przerasta kreatywizm ludzi starszych. Można by nawiązać jakąś współprace
Październik 29th, 2009 at 4:21 pm
Jak to nie trafiliśmy? Latarkę ma po to, żeby móc korzystać z lupy nocą/w ciemnych pomieszczeniach, a portfel-żeby kupić przedmioty szukane xD
Październik 29th, 2009 at 5:17 pm
Rozważamy na temat tej kreatywności, to może coś bardzo praktycznego?Jak ulepszać/wyrabiać w sobie tę kreatywność?
Może:
Gdy zaczynamy wgłebiać się w tematykę z którą na codzień nie mamy styczności-tym bardziej ćwiczymy naszą pamięć,wyobraźnię,pojmowanie etc. Bo przecież coś, co znamy doskonale, często jest w dużej mierze odruchem naszego umysłu…
-rozmawiać-czy aż tak ważne jest z kim prowadzimy dialog?Po części na pewno tak, ale to zależy od ciągłej pracy NASZEGO umysłu
-czytać-tutaj raczej ważne co czytamy
-ćwiczyczenie mechaniczne(?) umysłu (z pomocą przychodzą różnego rodzaju łamigłówki,krzyżówki,gry logiczne)
-ćwiczenie abstrakcyjne
p.s. http://pl.wikipedia.org/wiki/My%C5%9Blenie – taki dodatek
Październik 29th, 2009 at 10:39 pm
[...] co zresztą (jak mam nadzieję) udowodniłem podając przykład mojego brata w notce tutaj i tu. Ale! Przecież na tym lista potencjalnie kreatywnych grup społecznych się nie kończy. Dzisiaj [...]
Grudzień 3rd, 2009 at 5:58 am
[...] kreatywizm.pl 18:19 27/10/2009 mój kreatywny brat! (cz.2) kreatywizm.pl/…09/10/moj-kreatywny-brat-… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]