Kreatywność to idea, kreatywizm to real.
Marzymy aby to było miejsce gdzie realizuje się marzenia i gdzie można dzięki nim żyć.

Czasem można odnieść mylne wrażenie, że bycie kreatywnym to bycie kimś, kto w każdym momencie szuka sposobu, aby sobie coś utrudnić, lub skomplikować, czy tak jest faktycznie?
Dzisiaj przeczytałem na miedzynamiblog.pl ciekawą notkę. Wywnioskowałem, z niej, że jesteśmy jednak, jak to się kolokwialnie mówi: “istotami stadnymi“. Często wybieramy jakiś produkt, tylko dlatego, że ktoś nam go polecił. Wszak nie może się mylić, czyż nie? Podobnie z reklamą im więcej osób wybrało, tym bankowo jest coś lepsze – nie będę jednak o niej już pisał, ponieważ wspominałem o tym dwa dni temu tutaj.
O ile zachowanie to wpisane jest w nasze życie, to nie zawsze jest to zachowanie właściwe. O ile uleganie modom i trendom często nie jest szkodliwe, to jednak na poziomie bardziej wiążących zachowań bywa nawet groźne. Dosadniej mówiąc, powiedzenie: “jedzmy gówno – miliony much nie może się mylić” – jest wciąż aktualne!
Słyszałem o pewnym eksperymencie, w którym 1 osoba jest z zewnątrz, natomiast pozostałe osoby, to osoby podstawione. Pada proste pytanie od strony prowadzącego: “jaki kolor ma ten kwiat?“. Pomijając dyskusję o subkolorach – czy to jest karmin, czy szkarłat, czy też może rubin – jasne jest, że przedstawiany kwiat jest koloru czerwonego. Eksperyment polega na tym, że wszystkie osoby zdecydowanie odpowiadają, że kwiat jest niebieski – w tym momencie osoba badana powtarza często za resztą wbrew swoim przekonaniom, a co ciekawsze – wbrew swojej percepcji.
Wczoraj media Polskie (i nie tylko!) obiegła informacja, że nasza minister zdrowia – p. Kopacz - jako jedyna minister zdrowia na świecie, nie przyjęła (póki co) szczepionki na świńską grypę (przeczytaj na tvn24). Swoją decyzję argumentowała brakiem pewności co do działania, oraz niejasnością zamierzeń karteli farmaceutycznych. Jej wystąpienie w sejmie, oceniane w blogosferze jako bardzo odważne, spowodowało multum reakcji poczynając od słownych podziękowań, poprzez oklaski, aż do… tajemniczej przerwy po wystąpieniu p. minister.
Już od wielu miesięcy atmosfera w okół szczepionek na wirusa A/N1H1 zdaje się być coraz bardziej mętna a coraz mniej transparentna. Od dłuższego czasu śledzę kilka informację na temat szczepionek w mediach niezależnych (np. grypa666). Wiele państw zgodziło się, bez “szemrania” na szczepionki. W stanie Maine (USA) szczepienie jest obecnie obowiązkowe, a każdy dzień zwłoki to wysoka kara pieniężna i przymusowa “kwarantanna”.
Pomimo wszechobecnej paniki pandemicznej, p. Kopacz, podkreśla w swoim wystąpieniu, że w Polsce nie zanotowaliśmy jeszcze zgonów spowodowanych “Swine Flu”, natomiast ponad 50% przypadków odnotowanych, zostało wyleczonych metodami domowymi, bez magicznej szczepionki (reszta to zapewne osoby z grupy tzw. “ryzyka” czyli małe dzieci, kobiety w ciąży, oraz osoby w podeszłym wieku). Wśród wielu zarzutów minister zdrowia głośno myśli: “(…) może ta [szczepionka] jest po prostu wodą święconą, a nie szczepionką?“. Pytaniom, domysłom, teoriom spiskowym nie ma końca.
Wracając do tematu. Odbyłem dzisiaj z ojcem, krótką luźną rozmowę. Rozmawialiśmy o tym czy są jeszcze ludzie uczciwi i prawdomówni. Ludzie, którzy wbrew dyktandu świata, potrafią się przeciwstawić i: nie ściągać na egzaminach, odprowadzać uczciwie podatki, nie kłamać, nie zdradzać, mieć jakieś wzorce! Przykład p. minister Kopacz daje iskrę nadziei (chociaż kto wie jak sprawa się zakończy…).
Odpowiadając na pytanie jakie zadałem na początku artykułu: Chociaż bycie kreatywną osobą implikuje często fakt, że niektóre rzeczy możemy pozornie utrudniać, czy komplikować, to jednak twierdzę, że plusy są niewspółmiernie większe. Bycie kreatywnym polega na posiadaniu wciąż włączonej “świadomości”, doszukując się lepszych rozwiązań, na świadomości, która często podważa nie tylko powszechne zachowania, ale i całe paradygmaty. Bycie kreatywistą to bycie osobą otwartą na każdym kroku na zmianę na lepsze. Bycie kreatywistą to bycie odważnym. Bycie kreatywistą, to bieg pod prąd, ale za to do celu!.
Listopad 6th, 2009 at 8:37 pm
W chwili obecnej nie nawiążę do tematu. Powód: moja kreatywność została wystawiona na niemałą próbę, i stres, myślę, że chwilowo chyba się troszkę na mnie obraziła, albo zwyczajnie poszła spać ;P
Pragnę tylko nadmienić, że podoba mi się Wasza strona
, poza świetną treścią, czcionka jest bardzo czytelna, jzyk prosty i przystępny nawet po całym tygodniu ciężkiej pracy
)
, a dziś dzięki Wam wreszcie umiem określić mój stan
. Zapewne w niedalekiej przyszłości powstanie wiersz w tym temacie
, a wówczas bardzo chętnie się nim z Wami podzielę
)
A teraz coś o mnie bo podczas pierwszej wizyty, wypada się przedstawić:
Mam na imię Paulina i mam 25 lat….
Myślę, że gdzieś tam w środku mnie, w zakamarkach mojego mózgu jestem Kreatywizdką
Pozdrawiam Wszystkich
PS też się nie zaszczepiłam przeciwko Świńskiej, Ptasiej, żołądkowej, jelitowej i innej grypie
Listopad 6th, 2009 at 8:44 pm
Cześć Paulina!
Cieszymy się, że się cieszysz. Cieszenie się jest czymś charakterystycznym dla kreatywistów
Mamy nadzieję, że będziesz odwiedzać nas częściej bo… w niedalekiej przyszłości szykujemy wiele niespodzianek. W zasadzie my żyjemy niespodziankami
Czekamy, oczywista sprawa, na kreatywistyczny wiersz, który z pewnością opublikujemy… pozdrawiam!
Listopad 7th, 2009 at 12:15 am
skoro poruszyłeś temat grypy… dorzucę swoje trzy grosze, dwa dni temu pisałeś o telewizji kreującej swiadomość społeczeństwa, myślę, że panika związana ze świńską grypą została rozdmuchana właśnie przez prasę, telewizję i radio. Dziennikarze nie znoszą próżni (a przede wszystkim kieszenie ich szefów), a żeby ludzie mieli o czym rozmawiać (choćby w przerwie na kawę w pracy) nakręcają temat strasząc, prorokując i wymyślając te wszystkie historie, że grypa będzie jak ta dżuma. Najlepsze jest to, że na zwykłą grypę umiera rocznie więcej osób niż dotychczas na świńską – hello czy ktoś mówi o epidemii zwykłej grypy!!! (zapewne nie, ale nie jest ona tak spektakularna). Ja się nie szczepiłem przeciwko grypie bo dotychczas nigdy się nie szczepiłem (widocznie starczają mi bakterie załapane w tramwaju) jakoś nie choruję a z tego co słyszałem jeżeli nie szczepisz sie regularnie jedno szczepienie raczej nie pomoże.
I na koniec wrzucę kamyszek do ogródka Pani minister Kopacz – strasznie babka sympatyczna, ale ja nadal czekam aż nasza służba zdrowia znormalnieje
pozdro
Listopad 7th, 2009 at 9:11 pm
Właśnie, służba zdrowia. Nie mamy pieniędzy na sprzęt medyczny. Na operacje czeka się miesiącami z powodu braku pieniędzy. Od lat mówi się o ratowaniu systemu opieki zdrowotnej. Dlatego z mojej strony bardzo dziękuję pani minister, że moje pieniądze trafią do osób potrzebujących a nie na szczepionki, których działanie jej nieudokumentowane.
Grudzień 6th, 2009 at 3:47 pm
[...] kreatywizm.pl 19:05 06/11/2009 biegnij pod prąd! kreatywizm.pl/2009/11/biegnij-pod-prad Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]