Kreatywność to idea, kreatywizm to real.
Marzymy aby to było miejsce gdzie realizuje się marzenia i gdzie można dzięki nim żyć.

Opowiem dzisiaj ciekawą i krótką historię, tym bardziej ciekawą, że wydarzyła się naprawdę a jej głównym bohaterem było.. nastawienie.
Historię opowiedział mi znajomy, który ma dzisiaj ponad 50 lat i jako młody człowiek wiele podróżował, a że czas, w którym podróżował nie był “bezpieczny” to przynajmniej był ciekawy…
Pewnego razu znajomy razem ze swoimi kolegami pojechali na Rosję w celach handlowych. Udało im się załatwić co prawda jeden wspólny pokój, ale za to w całkiem dobrym hotelu, na piętrze tuż nad pięknym salonem.
Były to lata 80te, więc i lata nieufności polsko-radzieckiej (dzisiaj już powoli nam to przechodzi). Za każdym rogiem przecież czaił się szpieg a wszystko co mówili zapewne mogło być rejestrowane, więc zanim na dobre wprowadzili się do okazyjnego pokoju, postanowili dobrze go sprawdzić…
Tutaj warto wspomnieć, że dzisiejsze “pluskwy” dzięki technologii chociażby kwantowej mogą mieć milimetrowe rozmiary, nie mówiąc już o tym, że na allegro można dostać podsłuchy, które mimo, iż są większe to jednak ich rozmiary są zadowalające.
Zupełnie inaczej się miała sprawa z podsłuchami w latach 80tych ubiegłego wieku. Trudno było się spodziewać konkretnego rozmiaru czy kształtu wścibskiego wynalazku, prawdopodobnie każdy wywiad dysponował własnym. Jedno było pewne – jeśli daną pluskwę ktoś w pokoju schował, to można ją i znaleźć, i z pewnością nie będzie to “szukanie igły w stogu siana…”.
Kilku młodych facetów zaczęło przeszukiwać pokój. Pluskwa może być wszędzie – zaczęli od obrazów, poprzez komodę i szafy, nie zapominając oczywiście o sprawdzeniu książek, które były standardowym wyposażeniem pokoju. Szło całkiem sprawnie, kiedy to nagle jeden z nich wpadł na genialny pomysł – ściągamy dywan!
W kilka minut odsunęli wszystkie przeszkadzające sprzęty i ku ich zdziwieniu w centrum pokoju ukazała się czarna skrzynka, na stałe przytwierdzona do podłogi czterema, solidnymi śrubami. W tych czasach każdy prawdziwy facet miał ze sobą niezbędne śrubokręty i klucze, więc bez namysłu zabrali się do odkręcania felernej, czarnej, radzieckiej, szpiegowskiej… skrzynki.
Pierwsza śrubka, druga, trzecia… już prawie.. i ostatnia. Nagle ŁUPPS! Piętro niżej w pięknym salonie spadł wykwintny żyrandol…
Na szczęście obyło się bez ofiar
Teraz chyba mi wierzycie, że czasami niecodzienne nastawienie bywa głównym bohaterem opowieści!
Grudzień 14th, 2009 at 7:53 pm
[...] kreatywizm.pl 12 minut temu kwestia nastawienia kreatywizm.pl/…2009/12/kwestia-nastawien… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
Grudzień 14th, 2009 at 10:18 pm
hehe! Aż brzmi niemożliwie.
Grudzień 14th, 2009 at 10:51 pm
Uwielbiam anegdoty starszych ludzi
Grudzień 15th, 2009 at 6:04 pm
Powinniśmy uczyć się od seniorów, a nie tylko opiniować na zasadzie np. moherów…