Rozwiązanie spoza puli.

Czy Zdarzyło Ci się kiedyś samemu ograniczać poprzez narzucenie sobie z góry pewnego zamkniętego schematu myślenia? Nie? Nie wierzę!
Przedstawię pewną anegdotę z książki Osho pt: „Inteligencja”, która jest doskonałą ilustracją koncepcji „rozwiązania spoza puli”:
Katolik, protestant i żyd rozmawiali ze wspólnym przyjacielem, który oznajmił, że dano mu właśnie sześć miesięcy życia:
- Co byście zrobili na moim miejscu? – zapytał.
- No cóż – powiedział katolik – oddałbym cały mój dobytek Kościołowi, przystępowałbym do komunii w każdą niedzielę i regularnie odmawiałbym zdrowaśki.
- A ty? – zapytał protestanta.
- Sprzedałbym wszystko, pojechał na wycieczkę dokoła świata i świetnie bym się bawił!
- A ty? – zapytał żyda.
- Ja? Poszedłbym do innego lekarza.
Oto inteligencja!
Koncepcja „rozwiązania spoza puli” jest koncepcją, na której wszyscy możemy skorzystać, jest tak banalna, że każdy może ją zastosować w niemalże każdej dziedzinie. Zakłada, że pytanie, bądź problem został błędnie nazwany / sformułowany i należy do zagadnienia podejść jeszcze raz, bardzo możliwe, że zupełnie inaczej! Dzięki takiemu podejściu zataczamy szerszy krąg nad problemem, zauważając zupełnie nowy kontekst.
W cytowanej anegdocie żyd okazał się być tym, który wyszedł poza szereg i tak naprawdę przedstawił zupełnie nowy tok rozumowania.
Kilka innych, prostych przykładów rozwiązania spoza puli: więcej »
ja też chcę, żeby Szczepan pracował dla brainshake.pl

Witajcie! ja (czyli Bartek) zawiesiłem pisanie notek dla kreatywizm w styczniu, i z tej przyczyny pisał tylko Szczepan (no i Ania zadebiutowała za co wielkie dzięki!). Wczoraj nastąpiło jednak pewne wydarzenie, którego przemilczeć nie mogę, łamiąc tym samym na moment swoją decyzję o niepisaniu w styczniu.
Chyba każdy z nas wie jak to jest szukać pracy. Być może 2 lata temu były osoby, które nie do końca wiedziały czym jest bezrobocie, bądź kryzys, jednak obecnie wiedzą już wszyscy (a przynajmniej 99% zdaje sobie sprawę). Dzisiaj, dzięki swojej dobrej woli możecie pomóc jednemu z nas, a dokładniej Szczepanowi zdobyć pracę jego marzeń. Znalazł firmę, dla której ma zamiar pracować i doprowadzić ją do momentu w którym będą musieli go zatrudnić – bo inaczej zrobi to ktoś inny.
I wcale nie chodzi mi o 1% z Waszego podatku, lub o drobne na WOŚP! Chodzi mi tutaj o coś znacznie prostszego, a jednocześnie dla Szczepana bardzo ważnego. Możesz pomóc w bardzo prosty sposób! Nie lejąc wody zacytuję maila jakiego dostałem od Szczepana:
Witaj.
Znalazłem firmę, o której marzę, żeby dla niej pracować. Myślę, że mógłbym tam spożytkować całą moją kreatywność. Firma nazywa się Brainshake.pl. Jest to agencja marketingu wirusowego i szeptanego – czyli to, czym pasjonuję się od dłuższego czasu. Szukają ludzi nietuzinkowych i kreatywnych. Wierzę, że są moją szansą!
Żeby być wśród kreatywnych, wymyśliłem coś kreatywnego.
Większość ludzi w CV przedstawia tylko siebie. Ja wierzę, że człowiek jest tym, kim jest, dzięki ludziom wśród których przebywa.Dlatego założyłem stronę internetową: http://www.chce-zeby-szczepan-pracowal-dla-brainshake.pl/
Jest to strona na facebooku. Myślę, że ten pomysł jest na tyle kreatywny, że zwróci ich uwagę na mnie.Możesz mi pomóc na trzy sposoby:
- dodaj się do fanów.- jako że trochę mnie znasz, napisz na tablicy, dlaczego powinni mnie zatrudnić.- zwróć się do swoich znajomych, by również mnie poparli, tak jak Ty.Marzę o tym, żeby poparło mnie na tej stronie 3000 fanów – to na pewno im zaimponuje.Jeśli wesprzesz mnie na wszystkie trzy sposoby, będę Ci po trzykroć wdzięczny!!!I postaram się zrobić to kreatywnie!PozdrawiamSzczepan Bentyn
- Będzie w gronie ludzi zawodowo kreatywnych (czyli jak ryba w wodzie)
- Dzięki Tobie będzie robił to co kocha!
- Wreszcie będzie go stać na częstsze przyjazdy z Warszawy do Poznania (co pozytywnie wpłynie na rozwój kreatywizmu) – o ile będzie miał czas i będą mu dobrze płacić!
- Z pewnością jeszcze bardziej rozwinie swoją kreatywność
- Będzie jeszcze bardziej zadowolony z życia
- Notki premium nadal będą za darmo dla wszystkich użytkowników internetu
Jeśli.. drogi czytelniku rozumiesz przesłanie tej krótkiej notki to z pewnością pomożesz Szczepanowi dostać się do brainshake.pl.
Już wkrótce damy znać jak się rozwija owa “akcja”. Z tego co wiem Szczepan szykuje jeszcze kilka duży akcji, które na pewno się wam spodobają!
Więc wejdź teraz na http://www.chce-zeby-szczepan-pracowal-dla-brainshake.pl/ i przyłącz się do innych!
z góry dzięki, dla wszystkich ludzi dobrej woli!
Avatar – recenzja filmu

Całkowicie spontaniczny wyjazd do CinemaCity był dla mnie niejako nagrodą i odpoczynkiem w dniu pełnym pracy. Tak naprawdę to obawiałem się, czy czasem nie utnę sobie chwili drzemki – jak się okazało – moje obawy były niepotrzebne.
Podobnie jak jeszcze kilka tygodni temu na ulicach grzmiało i huczało od mnogości ulotek, billboardów i monstrualnych plakatów reklamowych przykrywające niekiedy całe bloki zachęcających do obejrzenia Avatara, podobnie dziś huczy od recenzji…
Wesołej choinki!
Zdrowego karpia, miłego barszczu, smacznej atmosfery i większego sensu tych świąt. Aby w waszych rodzinach panował pokój, zwłaszcza podczas porządków. Abyście nie musieli zmywać naczyń dzisiaj po kolacji, abyście nie musieli oglądać z nudów telewizji i żebyście godzinę odpakowywali wszystkie prezenty
A dodatkowe, zabawne i kreatywne życzenia na video – pierdeoTV...
pisanie ukreatywnia

Wiemy już, że można ćwiczyć kreatywność przez wymyślanie, czytania, podróżowanie, rozmawianie… a pisanie?
Wyobraź sobie, że pewnego dnia budzisz się. Wstajesz na “chybił – trafił” – bo zrobiło się jasno. Nagle okazuje się, że wszelakie ślady literek, cyferek i ogólnie języka pisanego zniknęły. Chcesz spojrzeć na zegarek – nie możesz, chcesz sprawdzić maile – nie możesz, nikt nie napisał smsa… nawet nie możesz sprawdzić kto dzwonił… nie przeczytasz o dzisiejszych newsach w gazecie, internecie… koszmar!
A na ulicach nie ma wielkich świecących reklam “karpie po 4,50 sztuka!“… no to akurat byłoby fajne.
Społeczeństwo informacyjne nas przenika. Wszędzie są literki, cyferki, symbole, nic tylko czytać! A może by tak.. pisać?
Uwielbiam pisać, prawie tak samo jak czytać. Generalnie lubię znaki. To chyba wzięło się z tego, że założyłem kiedyś (long time ago…) forum mojego ówczesnego liceum. Jako, że byłem administratorem, byłem też głównym moderatorem, czyli… musiałem wszystko czytać. Bywało, że dziesiątki postów dziennie. Dzisiaj to dla mnie standard, ale kiedyś to była nowość. Właśnie tak zacząłem swoją przygodę z czytaniem. Pisanie przyszło zupełnie automatycznie, kiedy to musiałem odpisywać na pisane posty, czy też po prostu tworzyć nowe, żeby trzymać “traffic“. więcej »
pierdeoTV – wyzwanie dla kreatywności

Dzisiaj ruszył kanał filmowy dwóch kreatywistów – Szczepana i Bartka. Nazwaliśmy ten kanał pierdeoTV – dlaczego? Może dlatego, że między śmiesznymi i ciekawymi rzeczami znajdziecie tam również pierdoły. Więc może się często zdarzać, że będziemy umieszczać odcinki z pierdeoTV zamiast notek. Reszta na filmie, miłego obrazu.
kwestia nastawienia

Opowiem dzisiaj ciekawą i krótką historię, tym bardziej ciekawą, że wydarzyła się naprawdę a jej głównym bohaterem było.. nastawienie.
Historię opowiedział mi znajomy, który ma dzisiaj ponad 50 lat i jako młody człowiek wiele podróżował, a że czas, w którym podróżował nie był “bezpieczny” to przynajmniej był ciekawy…
Pewnego razu znajomy razem ze swoimi kolegami pojechali na Rosję w celach handlowych. Udało im się załatwić co prawda jeden wspólny pokój, ale za to w całkiem dobrym hotelu, na piętrze tuż nad pięknym salonem.
Były to lata 80te, więc i lata nieufności polsko-radzieckiej (dzisiaj już powoli nam to przechodzi). Za każdym rogiem przecież czaił się szpieg a wszystko co mówili zapewne mogło być rejestrowane, więc zanim na dobre wprowadzili się do okazyjnego pokoju, postanowili dobrze go sprawdzić…
więcej »
napięcie potęguje wrażenie

Co zrobić, żeby byle jaki prezent był dla kogoś źródłem radości? Zrobić dobre opakowanie!
Całkiem niedawno miałem urodziny. Oprócz standardowych życzeń i standardowych prezentów pojawiła się “perełka”. Pomysłodawcą był mój, dobrze znany czytelnikom bloga, “kreatywny brat“.
Niewiele minut po północy na moim biurku wylądował pakunek o nieregularnych kształtach. Zaskoczony zacząłem go odpakowywać – okazało się, że to nie takie proste. O ile pierwsza warstwa upominku była całkiem prosta do zdjęcia, o tyle z każdą kolejną już było coraz trudniej. Całkiem ciekawa analogia do rosyjskich “matrioszek“…
Po mniej więcej dwóch minutach, zacząłem dokopywać się do sedna prezentu. Ową czynność utrudniała taśma klejąca. Na biurku miałem już dość dużo mieszaniny papieru i taśmy, kiedy to nareszcie udało mi się. Dokopałem się. Prezentem była wiadomość:
“prezent w poniedziałek!”
Jak wiele radości sprawiło mi ten “przedprezent”, a w zasadzie samo jego odpakowywanie. Warto, obdarowując kogoś, zbudować napięcie, które zpotenguje ostateczne wrażenie – nie wierzycie? Sprawdźcie!
ps. W poniedziałek dostałem książkę. Kocham dostawać książki!
urodzony na trzy razy?

Kiedy się urodziliście? w styczniu? w czerwcu? a może w listopadzie… mój dobry kolega urodził się w marcu w maju oraz w grudniu…
Tak – to był zdecydowanie jeden z bardziej kreatywnych zagrań ostatnich kilku tygodni. Spotkałem się z moim znajomym kilka dni wcześniej, rano. Zanim jednak się z nim zobaczyłem, wszedłem na naszą klasę, sprawdzić kto ma dzisiaj urodziny. Okazało się, że właśnie on. Pomyślałem sobie – świetnie – raz przynajmniej nie zapomnę.
Tu trzeba dodać, że mam niesamowitą zdolność zapominania o urodzinach, nie tylko innych, ale i swoich. Pewnego roku tak się jakoś dziwnie złożyło, że dopiero kolejnego dnia ktoś mi przypomniał – tak, tak wtedy nie było jeszcze naszej klasy, ani facebooka
W pełni wyposażony w informacje zacząłem składać mu życzenia – ku jego rozbawieniu. Okazało się, że co roku tak robi, informuje ludzi, że ma urodziny w marcu, maju oraz grudniu, co ciekawe większość notorycznie się nabiera, niektórzy nawet 3 razy do roku.
To było bardzo kreatywistyczne posunięcie. Imienia kolegi nie podam, aczkolwiek czekam na jego kolejne kreatywne posunięcia i z miejsca go pozdrawiam: “sto lat brachu, a nawet i 300!”
słownik kreatywizmu

Czy są na sali osoby, które myślały, choć przez moment, że kreatywizm obejdzie się bez słowotwórstwa?
Od pewnego czasu na naszej stronie uruchomiliśmy słownik kreatywistyczny – czy też słownik kreatywizmu. W owym słowniku znajdować będą się wyrazy, które naszym zdaniem ułatwią komunikację w obszarze kreatywizmu / kreatywności. Takie… “kreatywizmy”
Nie ukrywam, że wiele takich słów tworzy się gdy piszemy notki, lub po prostu w momencie kiedy rozmawiamy. Od dziś, chcemy w włączyć również Was w współtworzenie słownika. Słownik, póki co, nie wygląda imponująco, ale zakładając, że włączymy w to naszą kreatywność, to już niedługo zacznie pękać w szwach!
Warto pamiętać, że słowo kreatywizm, to również wytwór naszej wyobraźni – słowo „kreatywizm” jak na razie, znajduje się tylko w naszym słowniku. Podziel się pomysłami swoich słów – gdy uzbieramy ich odpowiednią liczbę wydamy słownik w wersji pisanej, z Twoim nazwiskiem, jako współautora!
ps. warto podać nazwisko / nicka.

