urodzony na trzy razy?

Kiedy się urodziliście? w styczniu? w czerwcu? a może w listopadzie… mój dobry kolega urodził się w marcu w maju oraz w grudniu…
Tak – to był zdecydowanie jeden z bardziej kreatywnych zagrań ostatnich kilku tygodni. Spotkałem się z moim znajomym kilka dni wcześniej, rano. Zanim jednak się z nim zobaczyłem, wszedłem na naszą klasę, sprawdzić kto ma dzisiaj urodziny. Okazało się, że właśnie on. Pomyślałem sobie – świetnie – raz przynajmniej nie zapomnę.
Tu trzeba dodać, że mam niesamowitą zdolność zapominania o urodzinach, nie tylko innych, ale i swoich. Pewnego roku tak się jakoś dziwnie złożyło, że dopiero kolejnego dnia ktoś mi przypomniał – tak, tak wtedy nie było jeszcze naszej klasy, ani facebooka
W pełni wyposażony w informacje zacząłem składać mu życzenia – ku jego rozbawieniu. Okazało się, że co roku tak robi, informuje ludzi, że ma urodziny w marcu, maju oraz grudniu, co ciekawe większość notorycznie się nabiera, niektórzy nawet 3 razy do roku.
To było bardzo kreatywistyczne posunięcie. Imienia kolegi nie podam, aczkolwiek czekam na jego kolejne kreatywne posunięcia i z miejsca go pozdrawiam: “sto lat brachu, a nawet i 300!”

