Kreatywność i marzenia

Kiedyś ktoś mądry powiedział, że “mnogość wyboru pozbawia wolności”. Dlatego najwięcej osiągają w życiu ci ludzie, którzy wiedzą czego chcą, bo możliwości rozwoju są nieograniczone. Bycie kreatywistą to poszerzanie permanentne horyzontu.
Właśnie wróciłem z konferencji Tmt BuyOut 2009 Warsaw, która odbyła się na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Powiem wam, że wiedza była na najwyższym poziomie. Zaproszeni goście byli powalający. Poznałem Artura Kurasińskiego, Macieja Popowicza założyciela Naszej Klasy, obok mnie siedział Marcin Stark – Allegro (robiliśmy sobie żarty z konferansjerów przez trzy godziny) oraz wielu innych wspaniały ludzi. Jednak mój największy podziw wzbudziła pani chairman tej konferencji, Anna Hejka. Niesamowita osoba, której życiorys przyprawia o brak oddechu. Pracowała w Hiszpanii, później jako makler na Wallstreet. Współpracuje z największymi firmami na świecie. Jeśli myślę o kimś kto skorzystał z nieograniczonych możliwości rozwoju, to myślę, że to właśnie ona – to się nazywa kreatywizm!
więcej »
no i moja wizja

Wczoraj Szczepan dzielił się z nami wszystkimi swoją wizją. Razem ustaliliśmy, że kolejny wpis będzie kontynuacją poprzedniego, ale od mojej strony. Przedstawiam Wam moją wizję kreatywizmu!
Dawno temu podjąłem decyzję, że swoje życie poświęcę na spełnianie marzeń swoich i innych, poświęcę je temu, aby samemu być szczęśliwym i żeby inni mogli tego zasmakować. Proste, choć niesprecyzowane.
więcej »
Moja Wizja

Czym będzie Kreatywizm za rok? Jaka będzie jego forma? Jakie będą jego działania? Oto moja szczera i prawdziwa wizja.
Moim zdaniem pod względem prawnym będziemy stowarzyszeniem, które będzie miało ok 500 członków. Każdy z nich będzie szkolony z zakresu, który go interesuje i pomoże mu zrealizować jego pomysły. Będziemy realizować programy, na które będziemy zdobywać środki z Unii Europejskiej oraz prywatnych sponsorów. Będziemy mieli biuro w Warszawie, gdzieś blisko centrum. W biurze będzie pokój z miejscem na BrainStorm czyli burzę mózgów. Będziemy na stałe zatrudniać kilka osób do spraw zarządzania pomysłami. Będziemy dysponować wysokiej jakości sprzętem nagraniowym. Kamery, mikrofony, studio i profesjonalne programy. Będziemy współpracować z takimi stacjami telewizyjnymi jak TVN. Każdy kto będzie chciał będzie mógł realizować z nami swoje pomysły i ambitne projekty.
Będziemy stowarzyszeniem wykonującym najlepsze na rynku komercyjnym i niekomercyjnym szkolenia z kreatywności. Będziemy cenionymi copywriterami oraz szkoleniowcami. Nasza działalność będzie rozrastać się na inne kraje. Będziemy współpracować z fundacjami z najdalszych zakątków świata.
Świat będzie nas znał jako ludzi z głowami przepełnionymi pomysłami. Jako tych, którzy łamią schematy i konwencje ustalając nowy porządek. Nasze projekty będą podziwiane przez miliony ludzi na całym świecie.
A żeby tego mało! Wierzę w to i z mojej strony zrobię wszystko by te słowa stały się rzeczywistością. One już się stają rzeczywistością. Chcesz się dołączyć? Zarejestruj się na kreatywizm.ning.com
Być czy mieć?

Czy marzenia są komukolwiek potrzebne? Po co marzyć? To tylko robią dzieci… A może każdy z nas powinien czasem sobie pomarzyć? Co chcesz robić? Czego tak, na prawdę chcesz?
Zwykłe życie: Rodzi się, idzie do szkoły, później do pracy, kupuje dom i samochód, znajduje żonę, wychowuje dzieci, umiera. Ktoś powie, że właśnie tak ewolucja dostosowała nas do biologicznego podtrzymywania gatunku. Inny z kolei wykrzyknie znany frazes to wyścig szczurów!
Nie bójcie się to nie jest kolejna notka z serii “świat zmierza ku zagładzie“. Mam zamiar wygłosić swój pogląd filozoficzno-ekonomiczny. Uważam, że życie jest za krótkie, aby nie robić tego co się kocha. Jeśli nie realizować marzeń dzisiaj – to kiedy? Dzisiejszy układ mówi nam, że marzenia realizuje się na urlopie. Z kolei moja wizja świata mówi, że jedyny urlop to urlop do marzeń – czyli urlop nie ma sensu…
Myślę, że każdy będąc dzieckiem marzył o wielkich rzeczach – ja marzyłem by być pierwszym człowiekiem na marsie! Każdy z nas miał kiedyś marzenia. Jednak jako, że bardzo szybko się zorientowaliśmy, że raczej marzenia się (nie) spełniają, dlatego je porzuciliśmy. Czy da się, robić całe życie tylko to co się kocha? A jeśli się da to co dokładnie powstrzymuje ludzi, przed robieniem właśnie tego?
I tu padnie mój ulubiony cytat: Mnogość wyborów pozbawia wolności. (Jeśli ktoś wie, kto to powiedział to niech napisze w komentarzu). Dzisiejszy świat nie stawia przed nami żadnych barier, możemy wybrać sobie co tylko zechcemy – a jednak, tylko nieliczni to robią.
Na koniec genialny mam talent – ukraiński.
Jesteś leniem?

Od nie dawna nachodzi mnie takie pytanie – po co komu praca? To, według większości, nihilistyczne pytanie, nie do końca można zbagatelizować. Choć jego autor może się okazać po prostu leniem…
Jednak przed tym pytaniem trzeba zadać inne pytanie. Dlaczego pracujesz? I tu pada najczęściej… Żeby mieć pieniądze. A gdybyś nie musiał mieć pieniędzy to co byś robił? Lub inaczej: Gdybyś miał tyle pieniędzy, żeby nie musieć pracować i tylko robić to co byś chciał, co by to było? To pytanie jest najtrudniejsze, bo się okazuje, że przerażająca większość z nas nie ma marzeń, które chce zrealizować – oczywiście nie mówię tu o american dream czyli wybranie sobie którejś plaży w Kalifornii, sączenie drinka i towarzystwo młodej skądinąd płodnej blondynki. Jak wielu ludzi żyje takim marzeniem?
Ale jeśli odpowiedź na to pytanie była inna, np. marzę o podróżach, marzę o domu gdzieś w górach itp. To może nie koniecznie praca jest dla nas. Do każdego celu należy dobrać odpowiednie środki.
Ta konkluzja powinna być końcem notki, ale nie jest. Bo nie mam jeszcze odpowiedzi na tytułowe pytanie. Po co mi praca, czyli czy jestem leniem? Praca to ciekawe doświadczenie. Ponoć jeśli się kocha to co się robi to nigdy się nie pracowało. Wstaję o 6.00, prysznic, kawa, śniadanie, piszę i czytam trochę, praca. O 20 jestem w domu – tylko weekend na realizację marzeń… 2/7 to za mało na moje marzenia. Nie jestem leniem… jestem marzycielem.
Na jednego marzyciela przypada średnio stu zabójców marzeń – Donald Trump.

