ja też chcę, żeby Szczepan pracował dla brainshake.pl

Witajcie! ja (czyli Bartek) zawiesiłem pisanie notek dla kreatywizm w styczniu, i z tej przyczyny pisał tylko Szczepan (no i Ania zadebiutowała za co wielkie dzięki!). Wczoraj nastąpiło jednak pewne wydarzenie, którego przemilczeć nie mogę, łamiąc tym samym na moment swoją decyzję o niepisaniu w styczniu.
Chyba każdy z nas wie jak to jest szukać pracy. Być może 2 lata temu były osoby, które nie do końca wiedziały czym jest bezrobocie, bądź kryzys, jednak obecnie wiedzą już wszyscy (a przynajmniej 99% zdaje sobie sprawę). Dzisiaj, dzięki swojej dobrej woli możecie pomóc jednemu z nas, a dokładniej Szczepanowi zdobyć pracę jego marzeń. Znalazł firmę, dla której ma zamiar pracować i doprowadzić ją do momentu w którym będą musieli go zatrudnić – bo inaczej zrobi to ktoś inny.
I wcale nie chodzi mi o 1% z Waszego podatku, lub o drobne na WOŚP! Chodzi mi tutaj o coś znacznie prostszego, a jednocześnie dla Szczepana bardzo ważnego. Możesz pomóc w bardzo prosty sposób! Nie lejąc wody zacytuję maila jakiego dostałem od Szczepana:
Witaj.
Znalazłem firmę, o której marzę, żeby dla niej pracować. Myślę, że mógłbym tam spożytkować całą moją kreatywność. Firma nazywa się Brainshake.pl. Jest to agencja marketingu wirusowego i szeptanego – czyli to, czym pasjonuję się od dłuższego czasu. Szukają ludzi nietuzinkowych i kreatywnych. Wierzę, że są moją szansą!
Żeby być wśród kreatywnych, wymyśliłem coś kreatywnego.
Większość ludzi w CV przedstawia tylko siebie. Ja wierzę, że człowiek jest tym, kim jest, dzięki ludziom wśród których przebywa.Dlatego założyłem stronę internetową: http://www.chce-zeby-szczepan-pracowal-dla-brainshake.pl/
Jest to strona na facebooku. Myślę, że ten pomysł jest na tyle kreatywny, że zwróci ich uwagę na mnie.Możesz mi pomóc na trzy sposoby:
- dodaj się do fanów.- jako że trochę mnie znasz, napisz na tablicy, dlaczego powinni mnie zatrudnić.- zwróć się do swoich znajomych, by również mnie poparli, tak jak Ty.Marzę o tym, żeby poparło mnie na tej stronie 3000 fanów – to na pewno im zaimponuje.Jeśli wesprzesz mnie na wszystkie trzy sposoby, będę Ci po trzykroć wdzięczny!!!I postaram się zrobić to kreatywnie!PozdrawiamSzczepan Bentyn
- Będzie w gronie ludzi zawodowo kreatywnych (czyli jak ryba w wodzie)
- Dzięki Tobie będzie robił to co kocha!
- Wreszcie będzie go stać na częstsze przyjazdy z Warszawy do Poznania (co pozytywnie wpłynie na rozwój kreatywizmu) – o ile będzie miał czas i będą mu dobrze płacić!
- Z pewnością jeszcze bardziej rozwinie swoją kreatywność
- Będzie jeszcze bardziej zadowolony z życia
- Notki premium nadal będą za darmo dla wszystkich użytkowników internetu
Jeśli.. drogi czytelniku rozumiesz przesłanie tej krótkiej notki to z pewnością pomożesz Szczepanowi dostać się do brainshake.pl.
Już wkrótce damy znać jak się rozwija owa “akcja”. Z tego co wiem Szczepan szykuje jeszcze kilka duży akcji, które na pewno się wam spodobają!
Więc wejdź teraz na http://www.chce-zeby-szczepan-pracowal-dla-brainshake.pl/ i przyłącz się do innych!
z góry dzięki, dla wszystkich ludzi dobrej woli!
kreatywizm – kto potrzebny

Jako, że dostajemy ostatnio sporo maili, w których piszecie do nas z propozycją pomocy – postanowiłem wyjść Wam na przeciw.
Po pierwsze jesteśmy absolutnie na tak, nawet jeśli Twoje atuty kończą się na chęci i kreatywności – na pewno się przydasz.
Poszukujemy osób z całej Polski, które będą naszymi lokalnymi reporterami. Posada póki co niezobowiązująca do niczego (osobom zainteresowanym podamy więcej szczegółów). Szukamy osób, które rozprzestrzenią z nami kreatywistyczną epidemię na początku w Polsce, a potem na świecie.
PRIORYTETOWO! SZUKAMY LUDZI, KTÓRZY ZAREJESTRUJĄ SIĘ NA kreatywizm.ning.com I BĘDĄ WSPÓŁTWORZYĆ SPOŁECZNOŚĆ!
Jesteś leniem?

Od nie dawna nachodzi mnie takie pytanie – po co komu praca? To, według większości, nihilistyczne pytanie, nie do końca można zbagatelizować. Choć jego autor może się okazać po prostu leniem…
Jednak przed tym pytaniem trzeba zadać inne pytanie. Dlaczego pracujesz? I tu pada najczęściej… Żeby mieć pieniądze. A gdybyś nie musiał mieć pieniędzy to co byś robił? Lub inaczej: Gdybyś miał tyle pieniędzy, żeby nie musieć pracować i tylko robić to co byś chciał, co by to było? To pytanie jest najtrudniejsze, bo się okazuje, że przerażająca większość z nas nie ma marzeń, które chce zrealizować – oczywiście nie mówię tu o american dream czyli wybranie sobie którejś plaży w Kalifornii, sączenie drinka i towarzystwo młodej skądinąd płodnej blondynki. Jak wielu ludzi żyje takim marzeniem?
Ale jeśli odpowiedź na to pytanie była inna, np. marzę o podróżach, marzę o domu gdzieś w górach itp. To może nie koniecznie praca jest dla nas. Do każdego celu należy dobrać odpowiednie środki.
Ta konkluzja powinna być końcem notki, ale nie jest. Bo nie mam jeszcze odpowiedzi na tytułowe pytanie. Po co mi praca, czyli czy jestem leniem? Praca to ciekawe doświadczenie. Ponoć jeśli się kocha to co się robi to nigdy się nie pracowało. Wstaję o 6.00, prysznic, kawa, śniadanie, piszę i czytam trochę, praca. O 20 jestem w domu – tylko weekend na realizację marzeń… 2/7 to za mało na moje marzenia. Nie jestem leniem… jestem marzycielem.
Na jednego marzyciela przypada średnio stu zabójców marzeń – Donald Trump.

